Choroby oczu

Coraz więcej pracujemy przy komputerach, coraz częściej odpoczywamy oglądając filmy lub przeglądając portale społecznościowe. Tym samym coraz bardziej nadwerężamy nasze oczy. Wiele osób narzeka na pieczenie oczu, słabą ostrość widzenia, nieuzasadnione łzawienie. Kłopoty z oczami mogą mieć bardzo wiele różnych przyczyn. Niektóre z nich sa jedynie oznaką ich przemęczenia, inne mogą nawet doprowadzić do utraty wzroku.

Jaskra

Jaskra jest poważną chorobą, która doprowadzi może do utraty wzroku. W jej przebiegu uszkodzony zostaje nerw wzrokowy, za co w dużej mierze odpowiedzialne jest wysokie ciśnienie śródgałkowe oraz nieprawidłowości pojawiające się  w tarczy nerwu wzrokowego. Często jaskra nie daje objawów przez długi czas. Do jej symptomów należą: ból gałki ocznej, jej twardość, bóle głowy. Zdarza się również pogorszenie pola widzenia i ostrości wzroku, chorzy wokół źródeł światła dostrzegać mogą tęczowe koła. Diagnoza jest możliwa poprzez specjalistyczne badania określające m.in. zakres pola widzenia, ciśnienie śródgałkowe, badanie tarczy nerwu wzrokowego. Jaskra jest nieuleczalna. Poprzez leczenie farmakologiczne, zabiegi laserowe i operacyjne stara się zapobiec jej postępowaniu.

 

 

 

Zaćma

Zaćma jest upośledzeniem wzroku, którego objawem jest pogorszenie ostrości widzenia i widzenie wszystkiego jakby przez mgłę. Przyczyną jest całkowite lub częściowe zmętnienie soczewki, która tworzy efekt mgły. Choroba może być uwarunkowana genetycznie, przyczyną mogą być zanurzenia metaboliczne, zatrucie toksynami i inne choroby ogólnoustrojowe. Zaćmę można wyleczyć, często stosuje się zabieg operacyjny polegający na usunięciu soczewki i wszczepieniu nowej, co pozwala na odzyskanie wzroku. W mniej zaawansowanym stadium prowadzi się terapię farmakologiczną.

Zapalenie spojówek

Zapalenie spojówek to jedna z najczęściej występujących chorób oczu. Polega na powstaniu stanu zapalnego spojówki czyli błony śluzowej powieki. Objawem tego jest pieczenie, świąd, zaczerwienienie powieki, obrzęk, uczucie piasku pod powiekami, niekiedy wydzielina ropna. Przyczyną stanu zapalnego mogą być bakterie, wirusy, grzyby, a także alergie. Leczenie uzależnione jest od tego, czym choroba została wywołana. Stosować więc można antybiotyki, odczulanie, kremy i maści antygrzybicze, a w przypadku wirusa jedynie leczenie łagodzące objawy.

Jęczmień i gradówka

Jęczmień i gradówka to określenie na stany zapalne tzw. gruczołów tarczkowych czyli gruczołów łojowych powiek. Jęczmień to ostre zapalenie, charakteryzujące się zaczerwienieniem, obrzękiem i bolesnością. Gradówka jest zapaleniem przewlekłym. Zaobserwować możemy niewielki guzek na dolnej lub górnej powiece, również pojawić się może ból i obrzęk. Tego typu zmiany leczy się stosując specjalne maści, kremy i krople, a także uśmierzając ból np. okładami.

Bezpieczeństwo Twojego dziecka to podstawa!

Myślę, że każdy rodzic doskonale wie o tym, jak istotną kwestią w procesie wychowywania dziecka jest jego bezpieczeństwo. W końcu jest to jeden z podstawowych obowiązków rodzica. Zresztą jasne jest, że większość wypadków zdarza się w domu, kiedy dzieci są, przynajmniej pozornie, pod opieką rodziców. Niezwykle istotną kwestią jest to, że chronienie naszych pociech przed niebezpieczeństwami jest w istocie stosunkowo proste.

Wprawdzie świat z natury rzeczy jest nieprzewidywalny, niemniej jednak jeśli potrafimy uruchomić naszą wyobraźnię, z pewnością dojdziemy do wniosku, że większość wypadków z udziałem dzieci wygląda tak samo i ma związek z ostrymi przedmiotami, kantami mebli lub zwierzętami.

Wprawdzie w naszej wyobraźni wygląda to dość poważnie, niemniej jednak wystarczy stosować kilka podstawowych zasad, aby nasze dzieci były zupełnie bezpieczne i aby nie tylko one, ale i my czuliśmy się pewnie. Krótko mówiąc, bezpieczeństwo Twojego dziecka to absolutna podstawa spokojnego i wygodnego życia.

Zapomniane choroby

Według najnowszych badań Organizacji Narodów Zjednoczonych, przed ludzkością stoi nowe wyzwanie, a właściwie to nie całkiem nowe. Odkryto właśnie, że zwiększa się ilość osób, zapadających na choroby, które uznano za całkowicie wyleczone. Tym większe zdziwienie, że nie chodzi tu wcale o jakieś biedne rejony Afryki czy Azji. W Unii Europejskiej, będącej przecież jednym z najbogatszych regionów świata, co roku odnotowuje się kilkaset przypadków zachorowań na dżumę. Była ona kiedyś prawdziwą plagą, w średniowieczu zabijającą miliony osób i dziesiątkującą całe połacie Europy. Po wynalezieniu szczepień ochronnych i antybiotyków, takie choroby w pełni opanowano. Uznano w końcu, że można je uznać za nieistniejące na naszej planecie. Okazało się, że nie doceniliśmy natury, bowiem tego typu zachorowania zaczynają się pojawiać coraz częściej. Podobnie ma się rzecz z zapomnianą już całkowicie czarną ospą oraz wiele innych przypadków. Problemem jest to, że nasze organizmy są nieprzystosowane do takich zarazków, przez co jesteśmy mniej na nie uodpornieni i słabsi. Poza tym, laboratoria nie posiadają już szczepionej i leków na te choroby, więc trzeba od nowa zacząć ich produkcję. Unia Europejska docenia wagę niebezpieczeństwa jakie się przed nią objawiło. Wobec tego postanowiono na powołanie specjalnej komisji, mające przeciwdziałać zagrożeniu.

 

Epidemie

Ze zjawiskiem epidemii szczególnie w rejonach między innymi Afryki, nie może sobie poradzić medycyna od czasów, gdy nie była jeszcze aż tak rozwinięta jak dziś, aż po dziś dzień, kiedy byłyby możliwości, gdyby był środki na takie działania. Epidemia rozwija się przez dużą ilość zachorować osób na jednym obszarze. Przenoszone z jednej osoby na drugą, w krajach słabo rozwiniętych, nie mogą być leczone, ani nawet zaleczone, bo nie ma tam takiej możliwości, ani dostępnych środków, ani nawet takiej liczby wykwalifikowanych lekarzy, którzy wiedzieli by co z tym zrobić. Jeśli nic nie robi się z tym, to choroba rozprzestrzenia się dalej, czasem na turystów, którzy wracają do swojego kraju, razem z wirusem i przenoszą go dalej. Epidemia, to groźne słowo i świat przekonał się o tym już niejednokrotnie. Dlatego tak bardzo potrzebna jest pomoc w krajach, w których dostępu do tej pomocy nie ma znikąd. Medycyna może coś poradzić, ale jeśli będzie mieć środki i jakikolwiek punkt zaczepienia do działania.

Moda na łamanie tabu

Czy seks to nadal tabu?

Zależy co rozumiemy przez tabu. Niejaki James Cook na wyspach Polinezji w 1771 roku natknął się na tabu lub, jak tam mawiano, tapu. W prostym tłumaczeniu oznaczało to oddzielenie, zakaz kontaktów, zakaz pewnych czynności…

Słowo „pewnych” nie jest tu dwuznaczne?

To nie „te sprawy”. Chodzi o niektóre zjawiska, przedmioty, od jakich należy się odwracać, nie tolerować, zwalczać. Dotyczy to też ludzi. Przekroczenie zakazu obyczajowego, religijnego, społecznego narażało – ale i naraża nadal – na rychłe nie tylko wykluczenie, ale i na naznaczenie, napiętnowanie, na magiczną sankcję.

I tej magicznej sankcji bali się ludzie najbardziej. Jak wykluczenia…

Jak poważne to sankcje, odczuł to Cook na własnej skórze. Zaprzyjaźniony z Polinezyjczykami i zaakceptowany, gdy osiem lat później opisał tabu w swoich dziennikach z podróży, został przez Polinezyjczyków zamordowany.

Bo zdradził.

To było sankcją jak najbardziej personalną; karę wymierzono nie jego ludziom, a tylko jemu. Wydaje się to brutalne i takie prymitywne, ale nadal obowiązuje: faux pas, złamanie norm, skandal, dysonans jest płynne, ale jest.

Płynne?

Im bardziej nowoczesne społeczeństwo, tym tabu węższe, im bardziej ludzie wykształceni, tym ono bardziej ograniczone. Weźmy najprostsze przykłady. Wyciąganie ręki do damy świadczyło o chamstwie, braku manier, używanie przekleństw, – podobnie, a łączenie ich z imieniem Boga, tym bardziej. Naruszenie tabu Egipcjan, czyli wejście do grobowca Tutenchamona, spowodowało klątwę, w efekcie śmierć naukowca, współpracowników, a także kilku osób z rodziny profesora. Jedni w to wierzą, inni nie, ale faktem jest, że Polacy i Włosi to najbardziej magiczne narody na świecie. Dlatego Anglosasi tak z nas dworują i mają za społeczność niższego gatunku.

To przejdźmy do spraw seksu…

Nie jest to rzecz bagatelna. Tabu zawsze łączy się z grzechem pierworodnym. Funkcjonuje w społeczeństwie po dziś dzień. Nie tylko w chrześcijańskim społeczeństwie, wszędzie spotykamy podobne stereotypy i zaklęcia. Karmisz piersią, nie zajdziesz w ciążę. Pierwszy stosunek z pocałunkiem nie zaowocuje niechcianą ciążą. Stosunek z dziewicą wyleczy z choroby wenerycznej. Prymitywizm i głupota, prawda? Siła obyczaju, zakazów religijnych tak mocno obowiązuje, że nawet w społeczeństwach laickich wybuchła gwałtowna dyskusja nad ciążą zgwałconej 11-letniej Irlandki; usunąć czy nie? Afrykanka, która przeciwstawiła się sile obyczaju i opowiadała, jak ją bito, gwałcono i obrzezano, nawet w światłej Holandii spotkała się z odmową azylu, zerwaniem kontaktów przez przyjaciół, zwolnieniem z pracy. Wyemigrowała do USA, ale jestem przekonany, że gdy tylko tam sąsiedzi dowiedzą się o niej, to skończy się podobnie.

W kulturze euroamerykańskiej sam seks stał się tabu, bo przecież w prymitywnej, pogańskiej Afryce nie był. Matki uczyły córki masturbacji, ojcowie w szkołach dla chłopców uczyli ich technik współżycia. Dopiero muzułmanie i chrześcijanie razem z wiarą przynieśli tam inne traktowanie seksu. Wtedy seks stał się tabu. Grzechem. Podobnie było u Aborygenów, ale kiedy Aborygen zostanie profesorem uczelni lub znanym sportowcem, a dzieje się to niezwykle rzadko, podobnie jak u naszych Romów, zamienia pierwotne tabu na nowoczesne i ulega jego czarowi.

Ale to zwykłe podporządkowanie się normom i zasadom.

Ale to nie są przepisy ruchu drogowego. Pojedziesz 150 km na godzinę, to może zdarzyć się wypadek albo możesz natknąć się na drogówkę. Może też ci się udać. Z tabu jest inaczej; nikt nie śmie wierzyć, że może się udać. Spotka cię niefart, kara magiczna.

Plujemy przez lewe ramię, zatrzymujemy się, gdy czarny kot przebiegnie nam drogę… Takie małe tabu, przesądy, aż do… tak należy, tak się robi. W seksie, my, mężczyźni, jesteśmy brutalni albo „przemocowi”, to znaczy wymagamy od kobiety. Bo tak już jest i tak ma być. On może więcej niż ona. Nie tylko muzułmanie i Żydzi nie współżyją z kobietą w miesiączce, nie jadają w towarzystwie kobiety miesiączkującej. To przynosi pecha. Ale i nas to dotyczy, choć zupełnie odwrotnie. Jeszcze nie tak dawno temu w familokach na Śląsku, a także u kresowian na Ziemiach Zachodnich, dziewczynkę, która dostała pierwszej menstruacji, sadzano na parapecie parterowego okna i przyjmowano hołdy i podarki. Tak było jeszcze w latach osiemdziesiątych, a u niektórych Romów ten obyczaj można spotkać i dzisiaj. Krótko mówiąc wszystko, co wiąże się z seksem, jest w kulturach chrześcijańskiej, muzułmańskiej czy judaistycznej traktowane jak tabu. Ale zaczyna funkcjonować moda na łamanie tabu.

To znaczy?

Skoro wedle zasad seks musi być skryty, wszystko, co z nim się wiąże, ma być zasłonięte (jak te okrywane nogi od stołów w wiktoriańskiej Anglii, w czasach, kiedy do domów rozpusty chadzano tam gremialnie), tak coraz częściej słyszymy odoggingu, czyli uprawianiu seksu w miejscach publicznych, w parkach, na trawnikach. Jak te pieski. Powstają domy uciech z żigolakami, czyli facetami do wynajęcia. Dawniej to nie do pomyślenia. Na dodatek nie tak dawno facet wygrał ze swoja szefową proces o molestowanie.

I co z tego?

Jak mawiał profesor Jurij Czekalin, konflikt w obrębie tabu jest immanentną cechą zmian, czyli ma pozytywny wpływ na postęp społeczny. Ewa naruszyła tabu częstując Adama jabłkiem z drzewa grzechu, zbliżyła się do węża, czyli kochanka i to spowodowało wypędzenie z raju. Jest grzech, naruszenie tabu, jest w efekcie wykluczenie. Dziś dla niektórych tabu to zapłodnienie in vitro, choć daje upragnionego potomka, to także stosowanie prezerwatyw, choć może uchronić przed HIV. Bywa, że przestrzeganie tabu może cię unieszczęśliwić lub zabić, ale za to nie będziesz przeklęty.

Wybór należy do nas.

Przekleństwo jest magiczne, choć bywa, że zaprzecza faktom. Nadal mężczyźni pytają, czy masturbacja nie jest przyczyną ich niedomagań w seksie. Nawet deklarujący laicyzm panowie, którym na skutek zapalenia stulejki proponuję obrzezanie, reagują często: co to, ja Arab albo Żyd jestem? Jakbyśmy, my, chrześcijanie byli lepsi i ulegali innym normom higienicznym. Czasem udaje mi się ich nakłonić, choć uciekam się do argumentu, że mogą mieć dłuższy i efektowniejszy dla partnerki stosunek.

Też magia.

Choć oparta na faktach. Praw fizyki, w tym wypadku – tarcia, pan nie zmienisz. Nawet w tak poważnych sprawach jak tabu należy zachować poczucie humoru. Kiedy na widok kominiarza złapałem się za guzik, mój przyjaciel, polski Żyd zapytał: co ty robisz, głupi? Za guzik się łapiesz? Za guzik się łapiesz i guzik masz. Ja się łapię za portfel. I dołożył seksowny szmonces:

Dwie damy jadą pociągiem i prowadzą dość frywolną rozmowę. Naprzeciwko siedzi zaczytany w gazecie dżentelmen. Jedna do drugiej: – Czy wiesz, że najlepszymi kochankami są Żydzi i Indianie? I zanim koleżanka zareagowała, młodzieniec odrzucił gazetę i odezwał się w te słowa: – Panie pozwolą, że się przedstawię. Mosze Winetou.