Dokarmianie pacjentów hospitalizowanych

Witam wszystkich! Dzisiejsza notka będzie się nieco różniła od wszystkich poprzednich, ale myślę, że jest to całkiem miła odmiana zarówno dla mnie jak i dla Was. Mianowicie, jak każdy student  musiałam przejść przez „studencką praktykę wakacyjną”, wiadomo, iż te praktyki niestety wyglądają różnie i na moim kierunku sprowadzają się głównie do karmienia pacjentów w szpitalach/domach opieki czy do wypełniania papierków w przychodniach. Jednakże podczas trzytygodniowego pobytu w szpitalu zauważyłam kilka „żywieniowych problemów” i uznałam, iż warto coś na ten temat napisać, bo ja jako zarówno pacjent jak i odwiedzający nigdy nie zwróciłam uwagi na tak banalne i oczywiste sprawy.

Na co warto zwrócić uwagę gdy odwiedzamy pacjenta w szpitalu?

Osoby odwiedzające pacjentów, czyli zazwyczaj rodzina, zważywszy na jego stan i powiedzmy sobie szczerze – okropne jedzenie w szpitalach, zawsze starają się przynieść coś do jedzenia tudzież picia, żeby chorego trochę „porozpieszczać”. Większość z Nas pewnie kiedyś była chociaż przez chwilę w szpitalu i wie jakie to „dokarmianie” jest momentami potrzebne, gdyż zwyczajnie zarówno porcje jak i walory smakowe posiłków szpitalnych są na bardzo niskim poziomie. Musimy jednak każdy z przyniesionych pacjentowi produktów dobrze przemyśleć. Należy zwrócić uwagę na wiek pacjenta, na jego stan fizyczny – tu mam na myśli zdolności ruchowe, na termin przydatności produktów które kupujemy oraz przede wszystkim skonsultować się z lekarzem odnośnie diety zaleconej danemu pacjentowi.

  1. Osoby starsze – jest to grupa ludności najczęściej hospitalizowana z uwagi na : cięższe przechodzenie większości chorób, występujące wielu przypadkach i groźniejsze powikłania, choroby wieku podeszłego. W wypadku „dokarmiania” osób starszych musimy być bardzo ostrożni. Najistotniejsza jest tu dieta zlecona przez lekarza, bardzo często nawet sobie nie zdajemy sprawy z tego, że osoba którą odwiedzamy ma cukrzyce, problemy z wątrobą czy układem pokarmowym i przynosimy produkty, których pacjent jeść nie powinien, a skoro już ma to je zje. Najbardziej problematyczne są tutaj słodycze, owoce, posiłki przynoszone z domu (zupy, mięsa itp.). Jeżeli pacjent nie ma żadnych ograniczeń żywieniowych to oczywiście możemy mu trochę dogodzić jakimiś łakociami, tylko oczywiście zwróćmy uwagę na ilość produktu i jego datę przydatności do spożycia. Owoce są jedną z najczęściej przynoszonych grup produktów spożywczych bo każdy z nas kojarzy je z witaminami i samymi superlatywami – tu kolejny problem, osoby starsze mają problem z gryzieniem, często też z przełykaniem czy wzrokiem, dlatego zwróćmy uwagę na miękkość wybranego owocu, na to czy chory będzie w stanie sam go obrać, tudzież czy nie będzie miał problemu z przełknięciem np. winogron. Najlepiej gdybyśmy pacjentowi przynosili jedną sztukę wybranego owocu i żeby został on przy nas skonsumowany, gdyż starsi ludzie bardzo lubią wszystko chomikować, a potem się okazuje, że cała szafka szpitalna jest spleśniała od psującego się owocu. Kolejnym problemem jest woda. Nigdy osobiście nie zwróciłam uwagi na tak oczywistą rzecz, ale wiadomo, że osoby starsze mają bardzo często problemy ze stawami, mają słabe napięcie mięśniowe tudzież są hospitalizowani w pozycji leżącej bądź półsiedzącej co uniemożliwia picie z szklanki, czy 1,5 l butelki z wodą. W takich wypadkach najczęściej kupujemy wody z dzióbkiem żeby pacjentowi ułatwić picie i żeby butelka służyła jeszcze przez jakiś czas, a żeby było jeszcze lepiej to wybieramy wody smakowe, bądź soczki. Niestety jest to błąd. Wody smakowe są z dodatkiem soków, a soki jak wiemy szybko fermentują, szczególnie w przypadku takich upałów jak tego lata, już nie mówiąc o tym że pacjenci pijąc taką wodę często popijają akurat posiłek czy tabletki i zarówno ślina jak i pokarm dostają się do wody. Problem byłby mniejszy gdyby pacjenci używali takiej butelki jednorazowo, gdyż wiadomo, iż te 1,5 litra płynów powinni w ciągu dnia przyjąć więc taka 0,5 litrowa butelka w ciągu dnia spokojnie zostanie opróżniona, ale niestety pacjent jak ma tylko jedną taką poręczną butelkę i jakąś 1,5 litrową butle to przelewa sobie do mniejszej i pije z niej nie zważając na rozwijające się w niej bakterie. Oczywiście porządne wypłukanie takiej butelki jest w stanie przedłużyć jej przydatność na kilka dni. W związku z tym apeluję, aby pacjentom szczególnie tym starszym którzy są najczęściej przykuci do łóżka lub wózka, przynosić świeżą wodę w nowych butelkach, kontrolować co sobie pochowali w szafeczkach i zwracać większą uwagę na zaleconą dietę i możliwości konsumpcyjne pacjenta.
  2. Dzieci i młodzież – zważywszy na wiek pacjentów jest to grupa, której nam najbardziej szkoda i którą najbardziej rozpieszczamy. Jednakże pamiętajmy o tym, iż nikt zdrowy w szpitalu nie leży i pytajmy lekarza o zalecenia żywieniowe. Dbajmy o to aby dzieci przyjmowały odpowiednią ilość płynów – oczywiście najlepiej wody, lub wody z sokiem (pół na pół), zwróćmy uwagę na termin przydatności produktów, gdyż u małych pacjentów szafki są zazwyczaj pełne łakoci, i tak jak pisałam wyżej pamiętajmy o tym, iż mamy lato (chociaż to niewiele zmienia, gdyż w szpitalu jest zawsze ciepło) i niektóre produkty psują się szybko, a wszelkie soki powinny być spożyte do 24h po otwarciu. Istotne jest również żeby młodsi pacjenci nie spożywali jedynie łakoci przyniesionych z domu ale również posiłków podstawowych. Jeżeli pacjent jest wybitnie wybredny to starajmy się mu dostarczyć jego ulubioną szynkę czy serek tak aby zjadł kanapki na śniadanie i kolację – oczywiście tego typu produkty po wcześniejszym podpisaniu powinny znaleźć się w lodówce oddziałowej.

 

Podsumowując

Odwiedzając pacjentów w szpitalach/domach opieki itp. pamiętajmy o:

– konsultacji z lekarzem odnoście zalecanej diety

– dbaniu o dostosowanie konsystencji produktów do możliwości pacjenta

– dbaniu o to aby produkty spożywcze miały jak najdłuższą datę przydatności do spożycia

– kontrolowaniu szafki pacjenta, tak aby nic się nie psuło tudzież żeby pacjent nie miał zbyt dużej ilości łakoci pod ręką

– dbaniu o wodę oraz o czystość butelek bądź kubków (w przypadku wątpliwości zwyczajnie powąchajmy butelkę i  wodę, jeżeli nieprzyjemnie pachnie to wyrzućmy a jeżeli nie to wszystko jest w porządku) – dbajmy o to aby butelki były lekkie najlepiej 0,5 litrowych

– dbajmy o to aby produkty spożywcze typu wędlin, serów itp. były przechowywane w oddziałowej lodówce (oczywiście uprzednio je podpiszmy)

– nie przekarmiajmy pacjentów

Mam nadzieję, że komuś się moje spostrzeżenia przydadzą, gdyż niestety większość osób odwiedzających w ogóle nie zwraca uwagi na większość z tych problemów.